Nie myl tego z Golden Mile w Marbelli – The New Golden Mile to zupełnie inna sprawa. Obszar ten, rozciągający się na zachód od San Pedro i biegnący w kierunku początku Estepony, należy do gminy Estepona. I szybko się rozwija. Naprawdę szybko.
Pewnie już o tym słyszałeś, jeśli choć trochę szukałeś informacji o Costa del Sol. Może natknąłeś się na tę stronę, przeglądając nowe inwestycje, oferty nieruchomości przy plaży albo kwatery wakacyjne. Nazwa jest chwytliwa, ale co tak naprawdę ma do zaoferowania?
Pozwól, że ci to pokażę.
–
Gdzie to jest i czym nie jest
The New Golden Mile to mniej więcej odcinek wybrzeża między San Pedro de Alcántara a miastem Estepona. Przekracza go autostrada A7, co, szczerze mówiąc, niweczy wszelkie ambicje, by dorównać prestiżem czy elegancją The Golden Mile w Marbelli. Nie oznacza to jednak, że brakuje jej wartości czy potencjału – wręcz przeciwnie.
From The New Golden Mile:
To zależy, od czego zaczniesz, bo to pas, a nie pojedynczy punkt
San Pedro jest oddalone o 5–10 minut
Marbella i Puerto Banús są oddalone o 10–15 minut
Miasto Estepona leży zaledwie 10 minut na zachód
To właśnie ta bliskość sprawia, że okolica jest tak atrakcyjna. Samochodem masz wszędzie blisko, ale nie płacisz cen jak w Marbelli. Jeszcze.
–
Beachside: połączenie dawnej świetności i niepowtarzalnego uroku
Przejdź się promenadą od Saladillo w kierunku Estepony, a miniesz mieszankę nadmorskich kompleksów, z których wiele powstało w latach 70. i 80. Każdy z nich ma swój niepowtarzalny charakter. W tamtych czasach trwał wyścig o to, by się wyróżnić. Dzisiaj te osiedla prezentują się imponująco z zewnątrz – mają bezpośredni dostęp do plaży, bujne ogrody, baseny i odważną architekturę. Stojąc na promenadzie, łatwo wyobrazić sobie, jak to jest mieszkać w jednym z nich.
Ale nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Wejdź do środka, a zobaczysz, że warunki są bardzo zróżnicowane. Niektóre mieszkania są ciemne, małe, mają dziwny rozkład, przestarzałe kuchnie, mało naturalnego światła i ten odwieczny problem przymorskich mieszkań: wilgoć. Pleśń to tutaj nieodłączny element starszych budynków. Niestety, podobnie jak słaba izolacja, a w niektórych przypadkach brak dokumentów prawnych – zwłaszcza jeśli planujesz wynająć mieszkanie.
Więc tak, życie nad morzem to marzenie. Ale musisz być wybredny. I sceptyczny.
Niedaleko Tikitano, tuż przy paseo, znajdują się ruiny rzymskiej willi, schowane między morzem a nadmorską drogą. To jedna z tych rzeczy, które łatwo przeoczyć, jeśli nie wiesz, gdzie szukać – wyblakłe kolumny i porozrzucane kamienie z innej epoki. Przypomnienie, że ten odcinek zawsze był ceniony. Na długo przed broszurami i inwestycjami budowlanymi.
–
Osiedla, o których warto wiedzieć (i które warto bacznie obserwować)
Alcazaba – Ogólnie rzecz biorąc, to opłacalna inwestycja, ale jeśli chcesz mieć bezpośredni widok na morze, przygotuj się na wydatek ponad 1,5 mln euro, zwłaszcza jeśli nieruchomość jest odnowiona.
Las Dunas – to jedna z najbardziej ekskluzywnych lokalizacji, o której rzadko się mówi, bo tylko najbogatsi mogą sobie na nią pozwolić.
Cabo Bermejo – Bardzo ceniony kompleks zbudowany przez Melvina Villaroela (tego samego architekta, który zaprojektował Puente Romano). Fantastyczny rozkład mieszkań i przestrzenie wspólne, ale miesięczne opłaty wspólnotowe często przekraczają 1000 euro. Pieniądze te idą na utrzymanie, ogrody, baseny i całodobową ochronę.
Torre Bermeja – Z zewnątrz wygląda jak wiele innych budynków w tej okolicy, ale uważaj. Ich były prezes przyznał sobie roczną pensję w wysokości 100 000 euro, a wspólnota wciąż dochodzi do siebie finansowo. To pouczająca historia o tym, jak ważne jest zapoznanie się z protokołami z zebrań przed zakupem.
Niektóre osiedla z zewnątrz wyglądają tak samo – terakota, tropikalny klimat, zabezpieczenia – ale w środku to zupełnie inna historia. Status prawny, cenniki, koszty utrzymania… wszystko to się bardzo różni. To jest Costa del Sol tuż przy plaży, więc nie zakładaj, że „przystępna cena” oznacza „proste”. Miałem klientów, którzy od lat marzyli o takich kompleksach, by w końcu zdać sobie sprawę, że marzenie kończy się tuż za drzwiami wejściowymi.
–
Promenada i plażowa atmosfera
Ta promenada to jedna z moich ulubionych. Jest oświetlona w nocy, monitorowana przez kamery i stanowi popularną trasę dla spacerowiczów, biegaczy, rodzin i rowerzystów. Biegnie od Saladillo aż do miasta Estepona i dalej.
Rano mijasz ludzi uprawiających pilates, w porze lunchu popijających sangrię w nielicznych chiringuitos w okolicy (to raczej dzielnica mieszkaniowa), a wieczorem delektujących się kolacją przy zachodzie słońca. Panuje tu ta swobodna atmosfera, której ludzie oczekują od wybrzeża, bez przesadnego blasku Puerto Banús.
Emeryci, właściciele drugich domów i miłośnicy zdrowego stylu życia uwielbiają ten rejon. I choć niektórzy inwestorzy uważają go za „coś pośredniego” w porównaniu z samą Marbellą czy Esteponą, to właśnie między innymi dlatego wciąż oferuje całkiem niezły zwrot z inwestycji.
–
Północ od autostrady A7: nowe inwestycje, wille i kompromisy
Na północ od autostrady znajdziesz więcej przestrzeni, więcej terenów i większą zabudowę. Willa w tej okolicy wciąż można znaleźć za mniej niż 2 mln euro, co jest obecnie rzadkością na wybrzeżu, chyba że pójdziesz dalej na zachód w kierunku Manilvy i Duquesy. Ale rezygnujesz wtedy z łatwości poruszania się pieszo, widoków na morze, a czasem też z eleganckiego otoczenia.
Niektóre obszary sprawiają wrażenie zaniedbanych – z zapomnianymi znakami drogowymi, popękanymi drogami czy brakującą infrastrukturą. Mieszkałem przez dwa lata w Canceladzie, sennym miasteczku tuż nad The New Golden Mile. Technicznie nie należy do tej strefy, ale z nią się styka. Powiedzmy tylko, że nie było to miejsce, w którym często pojawiał się ktoś z urzędu miasta. Wciąż stoi tam znak na rondzie, w który ktoś uderzył lata temu. Nadal nie został naprawiony.
Ale w miasteczku Cancelada wciąż znajdziesz tapas za 1 euro, głośne przerwy obiadowe, hiszpańską obsługę i od czasu do czasu faceta na koniu przemierzającego wioskę. To czysta Cancelada. Miejscem, które warto odwiedzić, jest Carnicero 1993. Będziesz chciał pokazać to wszystkim swoim znajomym i na pewno dwa razy sprawdzisz cenę – 24 euro za trzydaniowe menu ze stekiem.
–
Potencjał wynajmu i nowe inwestycje
Urlopowicze, którzy szukają czegoś w pobliżu Marbelli, ale nowszego i tańszego, często trafiają właśnie tutaj (czasem z nieco mylącymi informacjami od agencji wynajmu). The New Golden Mile spełnia oba te warunki. Ceny nowych mieszkań zaczynają się od około 300 000 euro i rzadko przekraczają 1,5 mln euro, chyba że szukasz czegoś naprawdę wyjątkowego.
Wynajem nowoczesnego mieszkania z basenami wspólnymi i dwiema sypialniami może przynieść w tych rejonach około 2500 euro tygodniowo w miesiącach letnich.
Jednym z najlepszych przykładów jest projekt Aedas Homes niedaleko Selwo. Oferuje panoramiczne widoki, przemyślany projekt i wyjątkowy akcent – odgłosy tropikalnych ptaków i nawoływania lemurów z ogromnego, zajmującego 140 000 m² ogrodu zoologicznego Selwo, który znajduje się tuż poniżej. Tak, prawdziwe nosorożce, żyrafy i lwy. Wydaje ci się, że wchodzisz do mini-zoo, a godzinę później stoisz przed hipopotamami, zastanawiając się, jak to w ogóle możliwe.
Wille i działki przy plaży są zajęte i drogie. Jeśli chcesz tu coś znaleźć, najprawdopodobniej będzie to nieruchomość do remontu. Powyżej autostrady A7 znajdziesz więcej nowych willi i działek, które wciąż są dostępne. Nowoczesne wille w pierwszej linii plaży? Przygotuj się na ceny rzędu kilku milionów euro.
Projekty takie jak Emare i Velaya szybko się wyprzedały, a mieszkania z nich są teraz odsprzedawane za naprawdę spore pieniądze. Velaya, nieco tańsza niż Emare, wciąż bez problemu przekracza granicę miliona przy odsprzedaży.
–
Jedzenie, napoje i co warto zobaczyć w okolicy
Wzdłuż wybrzeża i autostrady A7 rozsiane są centra handlowe. Są wśród nich zarówno urocze, jak i te, które już trochę straciły na atrakcyjności. Spodziewaj się mieszanki brytyjskich fish and chips, chińskich dań na wynos, indyjskich restauracji serwujących curry oraz kilku typowych śródziemnomorskich potraw. Ale jeśli szukasz czegoś wyjątkowego, masz do wyboru:
Tikitano by Divot – Dobre jedzenie, świetna lokalizacja
Sublim Beach Club – Elegancki i ekskluzywny
Beso Beach – Stylowy, ale zbyt drogi jak na to, co oferuje
Niedaleko rosyjskiej cerkwi prawosławnej, budynku, który wielu wciąż na pierwszy rzut oka myli z meczetem, znajdziesz też Unicorn Racket Club – nową atrakcję w okolicy, oferującą padel, tenis, zajęcia fitness i coraz bogatszy kalendarz imprez towarzyskich. To jedna z lepszych zmian na lepsze, jakie ostatnio zaszły w The New Golden Mile, i bardzo mile widziana przez okolicznych mieszkańców.
–
Usługi, niespodzianki i ostrzeżenia
• Hospiten: prywatny szpital w samym sercu tej okolicy. Jeśli masz ubezpieczenie w Sanitas, Adeslas lub innej prywatnej firmie ubezpieczeniowej, to prawdopodobnie właśnie tam będziesz się udawać. Pokryte są też koszty pomocy doraźnej.
• Okolice rzeki Guadalmina: Uważaj, żeby nie kupować zbyt blisko. W pobliżu znajduje się oczyszczalnia ścieków i w zależności od kierunku wiatru zapach jest wyczuwalny.
• Katastrofa Bynok: Jedna z rzeczy, na które zawsze zwracam uwagę moim klientom. Opuszczona inwestycja przy autostradzie A7, między Selwo a centrum ogrodniczym Agrojardín, to lekcja pokazująca, dlaczego gwarancje bankowe i odpowiednie pozwolenia mają znaczenie. Ten projekt, La Boladilla Village Resort, zniknął wraz z dużą częścią pieniędzy inwestorów. Wyglądało świetnie. Brzmiało świetnie. Ale bez gwarancji wszystko się rozpadło.
To tylko pokazuje, że jeśli ktoś oferuje ceny poniżej rynkowych i obiecuje wysokie zyski, to jest ku temu powód. A zazwyczaj wiąże się to z ryzykiem.
–
Podsumowanie
The New Golden Mile jest pełna kontrastów. Niektóre jej części przypominają Marbellę w wersji „lite”. Inne sprawiają wrażenie zapomnianych. Jedne są dopracowane, inne wciąż szukają swojej drogi. Ale właśnie to sprawia, że jest tak interesująca.
To miejsce, gdzie znajdziesz luksusowe apartamenty przy plaży tuż obok modnych, starych dzielnic handlowych. Gdzie w jednej restauracji serwują koktajle za 25 euro, a tuż obok można zjeść trzydaniowe menu del día za 12 euro. To idealna strefa pośrednia dla tych, którzy chcą mieszkać blisko Marbelli i Estepony, mieć trochę więcej przestrzeni i nieco nowsze nieruchomości, nie rujnując przy tym swojego budżetu.
Nie przyjeżdżaj tu jednak z oczekiwaniem, że wszystko będzie idealne. Przyjedź z otwartym umysłem i zdrową ciekawością. A odkryjesz odcinek wybrzeża, który wciąż potrafi cię zaskoczyć.
Chcesz sam zwiedzić tę okolicę?
Daj znać, a pokażę ci prawdziwą The New Golden Mile – zarówno jej perełki, jak i trudności związane z rozwojem.
Bez presji. Po prostu przydatne wskazówki.

Komentarze (0)
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.