Kiedy się tu przeprowadzasz, obiecujesz sobie, że będziesz żyć jak Hiszpan. Tapas, jamón, vino tinto, siesty. Ale mija mniej więcej tydzień, zanim zaczynają cię ogarniać tęsknoty. Nagle stoisz w Mercadonie i zastanawiasz się, czemu nikt nie sprzedaje snusu i czemu wszystkie chipsy smakują jak jamón zamiast koperkiem. Spokojnie. Na Costa del Sol jest więcej skandynawskich supermarketów niż większość z nas miała w domu. Od Estepony po Nerję znajdziesz tu wszystko – od kawioru Kalles i sosu do kebabu po lösgodis, lingonsylt, zestawy do tacos Santa Maria, a nawet surströmming, jeśli masz pecha.
Estepona – Spisa Foodmarket
Spisa w Esteponie to miejsce, do którego udają się Skandynawowie z zachodniego wybrzeża, gdy ochota na coś konkretnego staje się zbyt silna. Możesz usiąść na fika z porządnymi bułeczkami cynamonowymi i mocną szwedzką kawą albo zjeść lunch, a potem napełnić torbę lösgodis, Prinskorv, Skagenröra i tubką Kalles do lodówki. To nie jest najtańszy sklep w mieście, ale nikogo to nie obchodzi, gdy zbliża się środek lata i potrzebujesz swojego sill.
San Pedro de Alcántara – Scandi Candi
W San Pedro sklep Scandi Candi znajduje się tuż przy bulwarze. Jest mniejszy niż ten przy arenie w Nueva Andalucía, a znajdziesz tu tylko słodycze i chipsy. Torebki z lösgodis, chipsy Estrella i głównie słodycze. Proste, bez zbędnych dodatków, a mimo to prawdziwa gratka, jeśli masz ochotę na coś słodkiego.
Nueva Andalucía – Spisa w Centro Plaza
Oryginalny Spisa, wciąż najczęściej odwiedzany. Otworzył się kilka lat temu i od razu stał się niedzielną tradycją. Ludzie wchodzą po produkty do grilla, a wychodzą z wózkiem wypełnionym po brzegi jakby połową Szwecji. Kącik Sibylla w środku to prawdziwy geniusz. Zamów tunnbrödsrulle albo hot doga z sałatką z krewetek na wierzchu, a nagle znów znajdziesz się na stacji Statoil w Sztokholmie. Jest tu też ich własna mała delikatesowa knajpka, gdzie możesz usiąść na śniadanie, lunch czy brunch przed lub po zakupach. Obok artykułów spożywczych znajduje się zaskakująco przyzwoity dział z winami, a dla wszystkich, którzy chcą popracować zdalnie, popijając kawę, przygotowano sofy i stoliki. Spodziewaj się, że wyjdziesz stąd z falukorv, lingonsylt i polarbröd, a także z tym, co planowałeś kupić. Godzina darmowego parkowania, jeśli zrobisz zakupy na parterze, i gwarantowane spotkanie z co najmniej trzema znajomymi z domu.
Nueva Andalucía – supermarket Scandi w La Campana
Zanim pojawił się Spisa, był Scandi Supermarket. Pionier. Jest mniejszy, bardziej oldschoolowy, ale dla wielu wciąż stanowi podstawę. Wpadaj tu po snus, sos do kebabu, chlebek kruchy i słoną lukrecję. W okresie świąt Bożego Narodzenia często znajdziesz tu Julmust i specjalne wypieki. Żadnych ceregieli, tylko półki wypełnione dokładnie tym, czego potrzebujesz, by przetrwać jako Skandynaw za granicą.
Nueva Andalucía – Miadel Delicatessen
Na ulicy Calle Río Volga, niedaleko Real Club de Pádel, znajdziesz sklep Miadel, prowadzony przez hiszpańską rodzinę. Sklep jest niewielki, ale ma bogaty asortyment serów, pieczywa, czekolady Fazer i kilka niespodzianek, takich jak Prästost, lody Piggelin czy inne skandynawskie sery. Panuje tu atmosfera bardziej przypominająca lokalny sklepik na rogu niż supermarket i jest to przytulna alternatywa dla większych sieci.
Marbella The Golden Mile – Forum, Baccara Deli Market i Nybakat
Forum to nowe centrum handlowe w Marbelli inspirowane stylem skandynawskim, które już stało się miejscem spotkań mieszkańców krajów nordyckich na wybrzeżu. Wystarczy wejść do środka, by poczuć połączenie elegancji Marbelli z praktycznością Skandynawii. Na poziomie fontanny znajduje się Baccara Deli Market, który zmienił nazwę z poprzedniej koncepcji Spisa i teraz obsługuje nie tylko Skandynawów, ale też szerszą międzynarodową publiczność, nie rezygnując przy tym z klasyków, takich jak Kexchoklad, dżem z borówki brusznicy i knäckebröd. Obok znajduje się Nybakat – piekarnia i kawiarnia, która zasługuje na osobną wzmiankę. Świeżo upieczone bułeczki stygną przy wejściu, zapach unosi się po całym piętrze z fontanną, a miejsc do siedzenia jest tyle, że szybka kawa może zamienić się w długie popołudnie z przyjaciółmi. Znajdziesz tu kanapki, bułeczki cynamonowe, a w sezonie nawet semlor – czujesz się tu dokładnie jak w domu, tyle że na zewnątrz rosną palmy. Niestety, zasięg sieci komórkowej jest tu słaby, co nie pozwala na efektywną pracę zdalną.
Fuengirola – Kauppa International Foods
Fuengirola to nieoficjalna stolica skandynawskiej kuchni na wybrzeżu. Kauppa ma dwa lokale i w obu znajdziesz mnóstwo fińskich i skandynawskich produktów. Fazer blå, karjalanki, salmiakki, kiełbaski, cydr, snus, chleb żytni i kawa tak mocna, że obudziłaby nawet twoją babcię. Wchodząc do środka, czujesz się jakbyś wsiadał na prom ze Sztokholmu do Helsinek – tylko bez karaoke.
Fuengirola – Casa Nórdica
Casa Nórdica to miejsce, gdzie Norwegowie, Szwedzi, Duńczycy i Finowie spotykają się, by pchać wózki wypełnione leverpostei, serem Västerbottenost, duńskim rugbrød, norweskim brunost, ciastkami Ahlgrens bilar i zestawami do tacos Santa Maria. Mają nawet produkty bezglutenowe i przyjazne dla alergików. Jeśli kiedykolwiek wątpiłeś, czy dałoby się mieszkać na stałe w Hiszpanii, to właśnie ten sklep jest powodem, dla którego jest to możliwe.
Fuengirola – Onlinebutikken i Matbutiken
Jeszcze dwie klasyki, o których warto wiedzieć. Onlinebutikken powstał w Danii, ale szybko stał się wspólnym skarbem dla wszystkich Skandynawów. Matbutiken jest mniejszy, ale to właśnie tam wchodzisz po jeden słoik śledzia, a wychodzisz z chrupkim pieczywem, serkiem do smarowania Kavli i torebką cukierków, których nie planowałeś kupić.
Nerja – Tęsknota za domem
Na samym wschodnim krańcu znajdziesz Hemlängtan w Nerja. Nazwa mówi sama za siebie: tęsknota za domem. To właśnie tutaj Szwedzi i Norwegowie z Axarquía mogą zaspokoić swoje pragnienie Marabou, ciastek Ballerina, lösgodis, kawioru Kalles, a nawet Punschrullar, jeśli masz szczęście. Jest mniejszy niż te wielkie sklepy w Fuengiroli, ale ma taką samą moc, by umilić ci tydzień.
Dlaczego to ma znaczenie
Te sklepy to nie tylko supermarkety. To prawdziwe koła ratunkowe. To właśnie tam spotykasz sąsiadów, dowiadujesz się o najnowszych plotkach z ojczyzny i kłócisz się, czy lepsze są Daim, czy Kexchoklad. Przypominają ci, że przeprowadzka do Hiszpanii nie oznacza rezygnacji z niczego. Nadal masz dostęp do snusu, sosu do kebabu, lösgodis, falukorv, salmiakki, zestawów do taco, brunostu i społeczności, która sprawia, że czujesz się tak samo skandynawsko, jak stojąc w kolejce w Systembolaget.

Komentarze (0)
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.