Pełnomocnictwo (POA) to jeden z najważniejszych kroków przy kupnie nieruchomości w Hiszpanii. Na Costa del Sol zawsze zalecam moim klientom, żeby podpisali je na samym początku procesu, najlepiej zaraz po znalezieniu nieruchomości, która im się podoba – nawet jeśli to jeszcze nie jest ostateczny wybór. Przyspiesza to sprawę, pomaga w negocjacjach i często pozwala zaoszczędzić pieniądze. Jednak dla wielu osób pomysł przekazania pełnomocnictwa prawnikowi, którego dopiero co poznali, w kraju, którego jeszcze nie znają do końca, może wydawać się nieco onieśmielający.
Ten przewodnik pokaże ci, czego możesz się spodziewać, dlaczego jest to przydatne i jak sprawić, by cały proces przebiegał dla ciebie bezstresowo.
Dlaczego pełnomocnictwo jest tak ważne
Kiedy już znajdziesz nieruchomość i uzgodnisz cenę, sprawy toczą się szybko. Na tym etapie kupujący zazwyczaj biegają w kółko, koordynują przelewy zaliczek, negocjują warunki, radzą sobie z blokowaniem transakcji przez bank i próbują wszystko ogarnąć. (Znajdziesz tam też dwa przewodniki, które napisałem na temat samego procesu – jeden dotyczący nowych inwestycji, a drugi – nieruchomości z rynku wtórnego.)
Jeśli jeszcze nie podpisałeś pełnomocnictwa, Twój agent powinien skontaktować Cię z prawnikiem lub kancelarią, której ufa. Prawnik umówi Cię wtedy na wizytę u notariusza, gdzie formalnie upoważnisz go do działania w Twoim imieniu.
(Kliknij TUTAJ, żeby zobaczyć przewodnik po prawnikach i dowiedzieć się, jak znaleźć odpowiedniego)
Dzięki temu mogą załatwić prawie wszystko, co wiąże się z zakupem, w tym:
• Reprezentowanie cię przy zakupie i załatwianie wszystkich formalności w twoim imieniu
• Pośrednictwo w twoim imieniu w kontaktach ze sprzedającym, deweloperem lub ich prawnikiem
• Ubieganie się o numer NIE, czyli numer identyfikacji podatkowej potrzebny cudzoziemcom w Hiszpanii
• Reprezentowanie cię w urzędzie skarbowym, bankach, u deweloperów lub u pośredników kredytowych
• Podpisywanie dokumentów w twoim imieniu
• Podłączenie mediów w nowym domu
• Założenie firmy, jeśli jest to konieczne ze względów podatkowych
• Obsługa przelewów i odbiór kluczy do nieruchomości
• Ubieganie się o wizy, pozwolenia na remonty lub licencje na wynajem, które mogą być potrzebne teraz lub w przyszłości
Bez pełnomocnictwa musiałbyś załatwić to wszystko osobiście, co mogłoby oznaczać wiele podróży do Hiszpanii i długie oczekiwanie w różnych urzędach. Nawet prawnicy korzystają z pełnomocnictw, gdy nie mogą osobiście podpisać dokumentów.
Kancelaria notarialna | Czego się spodziewać
Notariusze w Hiszpanii odgrywają kluczową rolę w transakcjach prawnych. W każdej miejscowości jest kilka kancelarii notarialnych, ale popyt na ich usługi jest ogromny. Wzdłuż wybrzeża są ich setki, a mimo to zawsze wydaje się, że jest ich za mało. To właśnie w ich kancelariach umowy nabierają mocy prawnej, kupujący i sprzedający spotykają się po raz pierwszy, a codziennie finalizowane są transakcje warte miliony euro.
Jedną z najbardziej znanych kancelarii notarialnych w Marbella jest kancelaria Dona Manuela Garcíi de Fuentes y Churruca, ale bez względu na to, gdzie podpisujesz dokumenty, procedura przebiega podobnie.
Kiedy wejdziesz do środka, poczujesz spokojną, opanowaną atmosferę. Słychać odgłosy drukarek, ciche szepty i stukanie klawiatur. Wokół biura rozciągają się pomieszczenia ze szklanymi ścianami, gdzie prawnicy siedzą z klientami przy przezroczystych stołach, przeglądając dokumenty po raz ostatni. Ściany pokryte są książkami prawniczymi, oprawionymi dziełami sztuki i starannie ułożonymi segregatorami, co nadaje temu miejscu poczucie trwałości i znaczenia.
Twój prawnik działa szybko. Najpierw musi znaleźć urzędnika, który rozpocznie przetwarzanie twojego pełnomocnictwa. Oznacza to skopiowanie twojego paszportu, sprawdzenie każdego nazwiska i numeru oraz upewnienie się, że wszystko jest poprawnie napisane. Każdy błąd na tym etapie może spowodować opóźnienia.
Zanim cokolwiek podpiszesz, twój prawnik usiądzie z tobą, żeby szczegółowo omówić dokument. To właśnie ten moment, żeby zadawać pytania. Wyjaśni ci dokładnie, jakie uprawnienia przyznajesz, co jest w tym zawarte, a czego nie ma. W dokumencie będzie napisane coś w stylu:
„Państwo Peretz, pełnoletni, pozostający w związku małżeńskim na zasadach [reżimu małżeńskiego], posiadający paszporty o numerach [XXX] i [XXX], mieszkający pod adresem [adres], udzielają pełnomocnictwa panu X, prawnikowi z [kancelarii], do działania w ich imieniu we wszystkich sprawach związanych z zakupem nieruchomości pod adresem [adres], w tym między innymi do podpisywania umów, załatwiania płatności oraz reprezentowania ich przed instytucjami finansowymi i organami władzy w Hiszpanii.”
To formalny, uporządkowany dokument, ale twój prawnik zadba o to, żebyś zrozumiał każdą jego część. W tym momencie można w razie potrzeby dostosować sformułowania. Gdy pojawi się notariusz, nie ma już miejsca na pytania – pozostaje tylko podpisanie dokumentu.
Notariusz i ostateczne podpisanie umowy
Nic się nie ruszy, dopóki nie pojawi się notariusz. Notariusze w Hiszpanii mają ogromną odpowiedzialność. Nie tylko nadzorują podpisywanie dokumentów, ale też prawnie potwierdzają, że wszystko jest w porządku, tożsamości się zgadzają, a strony rozumieją, co podpisują. Jeśli pojawi się jakiś problem, proces natychmiast się zatrzymuje.
Kiedy wzywa się notariusza i ten w końcu wchodzi do pokoju, rozmowy cichną. Prawnicy prostują się w krzesłach, a klienci instynktownie zaczynają słuchać. Witają się z obecnymi, zwracają uwagę na wszystkich i od razu przechodzą do rzeczy.
Ich procedura jest bardzo skrupulatna. Najpierw sprawdzają dokument w porównaniu z twoim paszportem. Imię i nazwisko, numer paszportu – wszystko musi się zgadzać. Przeglądają dokument pod nosem, mamrocząc i upewniając się, że każda klauzula jest poprawna.
A potem podpisanie umowy.
Ty podpisujesz się pierwszy. Jeśli kupujesz z partnerem, on podpisuje się jako następny. Potem podpisuje się twój prawnik. Na koniec notariusz stawia swój charakterystyczny podpis – to ostatni znak, który nadaje umowie moc prawną.
W ten sposób umowa przedwstępna staje się teraz prawnie wiążąca. Notariusz kiwa krótko głową, czasem rzuca szybkie „Gracias” lub „Enhorabuena”, po czym przechodzi do następnego pokoju, gdzie czeka już kolejna grupa prawników i klientów.
Na zewnątrz w biurze wszystko toczy się jak zwykle. Prawnicy pomagają klientom w transakcjach, agenci czekają na sfinalizowanie umów, a sprzedający i agenci z niecierpliwością czekają na czeki bankowe.
Niektórzy klienci odchodzą z ulgą, inni wciąż próbują ogarnąć, co właśnie podpisali.
Dla ciebie to tylko jeden z etapów całego procesu. Dla notariusza to kolejny podpis w długim dniu pełnym formalności prawnych. Ale bez względu na to, jak rutynowe jest to dla nich, to właśnie ta chwila sprawia, że wszystko staje się rzeczywistością.

Komentarze (0)
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.